RRSO w pożyczkach – jak interpretować ten wskaźnik?

Jeśli chodzi o pożyczki pozabankowe – zarówno chwilówki, jak i pożyczki na raty – najczęściej pojawiającym się słowem towarzyszącym jest RRSO. Pojawia się i na stronie internetowej pożyczkodawcy, w porównywarce pożyczkowej, w analizie oferty, ulotkach, reklamach… dosłownie wszędzie. Czy to oznacza, że dla pożyczkobiorcy jest to informacja najważniejsza? Jeśli tak, to co należy wiedzieć o RRSO, w czym może nam pomóc i czy są inne wskaźniki, które będą bardziej przydatne?

Czym jest RRSO?

RRSO przez wielu uważany jest za najbardziej wiarygodny wskaźnik tego, ile kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę wyniesie zaciągnięcie zobowiązania, dlatego, że uwzględnia wszystkie bez wyjątku koszty zobowiązania. Mogą to być:

Pod tym tajemniczym skrótem kryje się nazwa Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania. Wyrażony przy nim procent oznacza dokładnie to, jaką część pożyczonej kwoty pożyczkodawca musiałby zapłacić, jeśli jego zobowiązanie zostałoby zaciągnięte na 12 miesięcy.

Czy dla pożyczkobiorcy RRSO naprawdę jest taki ważny?

Szczególnie Ci klienci, którzy zainteresowani są głównie chwilówkami, raczej nie zwrócą uwagi na poziom RRSO. Nie zobrazuje im bowiem tego, jakie rzeczywiste koszty wyrażone kwotowo będą musieli zapłacić. Przy chwilówkach na 10 lub 15 dni, RRSO może bowiem wynieść nawet kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy procent! Czy w takim wypadku oznacza to, że będzie musiał zwrócić aż tak dużą wielokrotność?

Oczywiście, że nie, gdyż RRSO liczony jest wyłącznie w skali roku, a spłata chwilówki to najczęściej 30 dni, choć można znaleźć także takie udzielane na 60 dni (sprawdź w artykule: „Pożyczki na 60 dni – ile za nie zapłacimy?”). Co prawda, można wyliczyć sobie, ile realnie wyniesie wskaźnik procentowy w skali miesiąca, ale w praktyce nie ma takiej potrzeby. Informacje o całkowitym koszcie pożyczki pojawią się bowiem w porównywarce pożyczkowej w kalkulatorze kosztów oferowanym przez pożyczkodawcę.

Wysokie RRSO nie takie złe

Pożyczkodawca, widząc całkowite koszty kredytu, wie ile realnie pieniędzy będzie musiał oddać wraz z pożyczką. Zdaje sobie sprawę z tego, że chwilówka na 30 dni przyniesie więcej kosztów niż ta na 15 dni, mimo że proporcjonalnie koszty będą wyższe w przypadku 15 dni i nie będą stanowiły połowy pełnych kosztów. Dla niego jednak przeważnie liczy się to, ile pieniędzy NIE będzie musiał wydać, i ile zostanie mu w kieszeni, mimo że RRSO przy chwilówce na 15 dni poszybuje w górę.

Prześledźmy powyższe przykłady dla następujących firm „chwilówkowych”:

Widać więc, że im krótszy okres spłaty przy takiej samej kwocie, tym wyższe RRSO. Można z tego wyciągnąć pewne wnioski – stale zwiększające się RRSO nie pokaże pożyczkobiorcy co prawda, ile będzie musiał za pożyczkę zapłacić, ale może skłonić go do przemyśleń czy nie warto zdecydować się na dłuższy okres spłaty. Koszty nie będą dużo wyższe (w Filarum różnica 15 dni to tylko 48 złotych), ale zyska się nawet dwukrotnie wyższy okres spłaty.

RRSO lepsze dla pożyczek ratalnych

Bardziej miarodajne RRSO jest dla pożyczek ratalnych i daje pewne pojęcie o tym, która pożyczka w ogólnym rozrachunku jest droższa, a która tańsza, zwłaszcza jeśli porównuje się pożyczki z bardzo długim okresem spłaty. Należy jednak pamiętać, że RRSO może być takie same w przypadku pożyczek o różnych parametrach: w innych kwotach i z innym okresem spłaty. Jeśli jednak porównujemy pożyczki o takich samych parametrach, RRSO może sprawdzić się doskonale.

RRSO jest skomplikowanym wskaźnikiem matematycznym, który nie każdy potrafi i nie każdy ma czas sobie wyliczyć dla niestandardowych okresów spłaty. Ponadto, przy pożyczce pozabankowej bardzo często, obok mniejszych wymagań co do zdolności kredytowej, liczy się czas – prędzej i lepiej czasami skorzystać z porównywarki pożyczkowej, w której ustawimy pożądane przez nas parametry, a potem wybierzemy lepszą ofertę. RRSO wskaże w takim wypadku, która pożyczka jest tańsza, ale dzięki porównywarce dowiemy się też, ile realnie mniej zapłacimy.