Przetwarzanie danych osobowych przez firmy pożyczkowe

Szybkie pożyczki online są produktem, które zdobyło rzesze zwolenników na całym świecie, głównie ze względu na wygodę i łatwość zaciągnięcia – obywają się bowiem się bez formalności i bez zaświadczeń. Jednakże, zarówno złożenie wniosku, jak i potwierdzenie swojej tożsamości poprzez przelew weryfikacyjny lub Szybką Weryfikację, prowadzi do tego, że firma pożyczkowa jest w posiadaniu kompletu danych pożyczkobiorcy. Co w takim razie może z nimi zrobić firma pożyczkowa i jakie jest w tej kwestii pole manewru jej klientów?

Czy moje dane są w firmie pożyczkowej bezpieczne?

Przetwarzanie danych osobowych nie może odbywać się dowolnie i nie może być wykorzystane do celów innych, niż takie, na które przez samego klienta została wyrażona zgoda. W umowie pożyczkowej takie zgody mogą pojawić się w dwóch rodzajach: do celów służących analizie wniosku i do celów marketingowych.

Firma pożyczkowa uzależnia udzielenie pożyczki od wyrażenia pierwszego typu zgody. Dotyczy on przede wszystkim zbadania zdolności kredytowej klienta i zweryfikowania go w bazie BIK i rejestrach gospodarczych (najczęściej KRD, BIG Informonitor i ERIF). Bez tego nie ma możliwości oszacowania ryzyka niespłacenia pożyczki i zbadania, czy potencjalny pożyczkobiorca posiada odpowiednie zasoby finansowe, by móc bez przeszkód uregulować zaciągnięte zobowiązanie. Jest to więc zgoda obligatoryjna. Pożyczkobiorca nie musi natomiast wyrażać zgody marketingowej i żadna instytucja nie może od tego uzależniać rozpatrzenia wniosku. Jeżeli to robi, łamie prawo. W ten sam sposób, dane klienta nie mogą opuścić firmy pożyczkowej oraz rejestrów, do których zgłoszona została chęć sprawdzenia.

Tajemnica bankowa obowiązuje również firmy pożyczkowe

Prawo bankowe stanowi, że pracownicy zajmujący się obsługą kredytów (jak i cała instytucja) mają obowiązek zachować w tajemnicy dane osobowe klienta w zakresie jego zobowiązań. Ten sam obowiązek nałożony jest również na prywatne instytucje pozabankowe. Złamaniem tego obowiązku będzie nie tylko umyślne wyjawienie wrażliwych danych, ale również wyjawienie leżące poza celowym działaniem firmy – czyli następujące wskutek wycieku danych lub ich wykradzenia. Dbanie o dane osobowe to również odpowiednie ich gromadzenie, przechowywanie i przetwarzanie, zgodne z zasadami bezpieczeństwa. Zarówno za umyślne, jak i nieumyślne ujawnienie personaliów grozi odpowiedzialność karna oraz wysoki jej wymiar – nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Nikt nie może mieć dostępu do danych pożyczkowych

Firma pożyczkowa ma prawo rozmawiać na temat zobowiązań tylko z ich „właścicielem”, czyli pożyczkobiorcą. Nie może ich wyjawić nawet najbliższej rodzinie, nawet współmałżonkowi, którzy nie mogą występować w jego imieniu w żadnym zakresie dotyczącym pożyczki. Ten zapis prawny ma szczególne znaczenie, jeśli dojdzie do windykacji. Nie wszystkie firmy windykacyjne działają uczciwie i w granicach prawa, i zdarza się, że jedną z metod wywarcia presji na dłużniku jest informowanie o długu jego rodziny, sąsiadów, a nawet pracodawcy. Szczególnie ta ostatnia opcja jest powodem do obaw pożyczkobiorców. Trzeba wiedzieć, że jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, dłużnik może, a nawet powinien, zgłosić takie zachowanie na policję. Do pracodawcy może udać się jedynie komornik, który podpiera się odpowiednim wyrokiem sądu z nadaną klauzulą wykonalności i na tej podstawie chce zająć część wynagrodzenia.

Są jednak wyjątki od tej zasady, kiedy wyjawienie danych dłużnika nie będzie pogwałceniem ustawy o ochronie danych osobowych. Firma pożyczkowa może to zrobić w przypadku, gdy wyjawienie danych będzie bazowało na prawnie uzasadnionej ochronie swoich interesów. Taka sytuacja zachodzi gdy firma pożyczkowa zbywa się długu na rzecz nowego wierzyciela lub wystawia dług na giełdzie wierzytelności.

Nie dostałem pożyczki – czy firma pożyczkowa może przetwarzać moje dane?

Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych, instytucja pożyczkowa może przetwarzać dane osobowe obecnych, byłych i niedoszłych klientów. Firma pożyczkowa będzie więc przechowywać dane pożyczkowe klientów, którzy pożyczki nie otrzymali i może to robić przez 5 lat od momentu, w którym weszła w posiadanie tych danych. Może to jednak robić tylko w najbardziej ograniczonym zakresie (czyli po prostu ich przechowywania w chronionej bazie danych), ale niedoszły pożyczkobiorca nie może żądać, żeby jego dane zostały całkowicie usunięte. W ten sposób polskie prawo przeciwdziała praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Klient, który spotkał się z odmową, a także ten, który pożyczkę spłacił ma jednak pełne prawo do wglądu, uzupełnienia danych lub ich uaktualnienia.

Umowa pożyczkowa kluczem do bezpieczeństwa

Czytanie treści umowy pożyczkowej przed jej podpisaniem pozwoli pożyczkobiorcy nie tylko uniknąć nieprzyjemnych skutków niespłacenia pożyczki, wysokich kosztów idących w parze z tym faktem, ale również tego, by firma pożyczkowa nie przetwarzała danych osobowych w niepożądanym przez niego zakresie. Bardzo ważne jest, by oprócz sprawdzenia parametrów pożyczki, jej kosztów oraz swoich praw i obowiązków, ale również to, jakich zgód udzielamy. Jeśli więc planujemy wzięcie chwilówki lub pożyczki ratalnej, czytajmy dokładnie całość umowy, nie pomijając jej żadnych fragmentów – a tak często dzieje się ze zgodami, które trzeba lub można wyrazić.