Przedawnienie chwilówki – czym dokładnie jest?

Społeczeństwa nastawione na konsumpcyjny tryb życia to również społeczeństwa najczęściej zaciągające chwilówki i najbardziej zadłużone. Dotyczy to również Polski – według danych BIK pod koniec 2017 roku było w Polsce aż 2,5 milionów dłużników z ogólnym długiem sięgającym łącznie 62,3 mld złotych. Nie całe zadłużenie oczywiście dotyczy pożyczek pozabankowych, ale nawet mały odsetek tej kwoty byłby wręcz zatrważający. Ponadto, ponad 4,5 tysiąca osób w 2017 roku ogłosiło upadłość konsumencką. W tym przypadku, dla części osób wybawieniem mogłoby być przedawnienie długu. W jakiej sytuacji do tego dochodzi?

Przedawnienie długu – czy może mieć zastosowanie do chwilówki?

Przedawnienie to innymi słowy – zwolnienie ze wszelkich skutków prawnych, które obowiązują w związku z jakimś wydarzeniem. Może to się odnosić zarówno do przestępstwa, które gdy zostanie wykryte zbyt późno, nie będzie ścigane ani karane, ale również do innych roszczeń, nie tylko pieniężnych. W przypadku pożyczki, przedawnienie oznacza uwolnienie dłużnika od jego zobowiązania i zwolnienie go ze spłaty długu.

Zgodnie z zapisami Kodeksu Cywilnego (dokładniej art.118), roszczenie pożyczkowe przedawnia się po 10 lub 3 latach. Pierwszy okres dotyczy świadczeń z nieoznaczonym terminem i najczęściej znajduje zastosowanie dla pożyczek pomiędzy osobami fizycznymi – od rodziny lub znajomych. Okres 3-letni będzie miał zastosowanie w tzw. pożyczkach okresowych, czyli takich udzielanych na z góry określony czas i z wyznaczonym szczegółowym terminem spłaty. Do tej grupy zaliczają się również pożyczki pozabankowe, bez znaczenia czy to chwilówki czy pożyczki ratalne.

Kiedy można liczyć na przedawnienie chwilówki?

Tak zwany bieg przedawnienia ma swój początek pierwszego dnia po upłynięciu terminu spłaty pożyczki lub, jeśli jest to pożyczka ratalna – od upływu terminu spłaty przedawnionej raty. Co ważne – przedawnienie liczy się każdorazowo dla każdej raty z osobna. Upływa on dopiero po 3 latach od tego momentu.

Ta wiadomość dla dłużnika mogłaby mieć pozytywny wydźwięk, gdyby nie pewien szkopuł prawny. Nie wystarczy bowiem nie spłacać pożyczki, poczekać 3 lata i czuć się zwolnionym ze spłaty. Sprawa komplikuje się wraz z zapisem Kodeksu Cywilnego, że bieg przedawnienia może być wielokrotnie przerywany i zaczynany od początku. Co to oznacza? Według prawa przedawnienie może dojść do skutku tylko wtedy, kiedy żadna strona sporu nie podejmie żadnych kroków zmierzających do rozwiązania problemu. W ten sposób, aby móc liczyć na przedawnienie chwilówki należałoby oczekiwać, że firma pożyczkowa nie podejmie żadnych działań dotyczących odzyskania długu.

Przedawnienie w praktyce – jak to wygląda?

Przyjmijmy za przykład, że dłużnik A nie spłacił pożyczki. W tym momencie zaczyna on odliczać 3 lata. Po kilku dniach, instytucja pozabankowa, w której pożyczył pieniądze wysyła do niego wiadomość SMS z przypomnieniem – w tym momencie krótki jeszcze bieg przedawnienia zostaje przełamany i zaczyna biec od nowa. Podobna sytuacja następuje, jeśli dłużnik na niego odpowie i skontaktuje się z firmą pożyczkową.

Bieg przedawnienia w całym procesie windykacyjnym może być przerywany jeszcze wielokrotnie – przy kolejnej wiadomości, telefonie od firmy pożyczkowej, liście poleconym (nawet jeśli dłużnik odmówi jego przyjęcia). Podobnie dzieje się w chwili, gdy pomimo wysyłania monitów, firma pożyczkowa nie jest w stanie odzyskać długu i sprzedaje go firmie windykacyjnej. Co prawda, w tym momencie nie będzie już ona wykonywać żadnych działań odnośnie osoby zalegającej ze spłatą, ale dług zyskuje nowego wierzyciela, a okres przedawnienia zaczyna być liczony od nowa, aż do momentu, w którym wyczerpią się wszystkie metody działań: windykacja polubowna, spotkanie z windykatorem, rozprawa sądowa i postępowanie komornicze, które koniec końców doprowadzą do zajęcia mienia lub dochodów.

Ogromnym łutem szczęścia byłoby, gdyby firma pożyczkowa nie dochodziła swoich wierzytelności. Ewentualne przedawnienie może zaistnieć, jeżeli dojdzie do nieskutecznej egzekucji komorniczej, a dłużnik nie posiada ani majątku, ani dochodów więc nie ma na czym dokonać zajęcia. Ta sytuacja również jest mało prawdopodobna, gdyż komornik będzie kontrolował sytuację finansową dłużnika. Jeżeli taka sytuacja miałaby miejsce, mogłaby nastąpić po naprawdę wielu latach.

Pacta sunt servanda, czyli umów należy dotrzymywać

Najważniejszymi „kołami ratunkowymi”, które uchronią pożyczkobiorcę przed negatywnymi konsekwencjami braku spłaty jest przede wszystkim rozsądek i świadomość finansowa, zaczynająca się od znajomości własnych możliwości, a kończąca na wiedzy dotyczącej pożyczek i związanych z nimi kosztów. Dodatkowo, istnieje tak wiele możliwości uchronienia się od postępowania windykacyjnego (przedłużenie okresu spłaty, refinansowanie, pożyczka konsolidacyjna), że naprawdę nie ma sensu wieloletnie czekanie na przedawnienie, które może nigdy nie nastąpić.